Scilla położona jest na samym koniuszku włoskiego buta, tam gdzie kontynentalne Włochy niemalże stykają się z Sycylią. Pewnie każdy z Was o niej słyszał – według „Odysei” Homera w okazałych klifach dzisiejszej Scilli mieszkał 6-głowy potwór Scylla, który pustoszył statki przepływające przez Cieśninę Mesyńską. Dziś po potworze pozostała tylko legenda, a sama Scilla jest jednym z najbardziej urokliwych miasteczek włoskiego południa. Choć leży trochę w cieniu pobliskiej Tropei nazywanej perłą Morza Tyrreńskiego, Scilla jest również piękna i zjawiskowa, do tego niezwykle klimatyczna.
Położona na Fioletowym Wybrzeżu (Costa Viola) słynie ze fantastycznych zachodów słońca i wyjątkowej urody plaży z widokiem na zamek Ruffo i kolorowe kamienice. Ale to nie w plaży tkwi jej największy sekret. Wystarczy zagłębić się w jej plątaninę wąskich uliczek, aby odkryć jej zupełnie inne oblicze. To Chianalea, rybacka dzielnica Scilli, wpisana na listę najpiękniejszych włoskich miasteczek.
Scilla, słynna plaża i fioletowe zachody słońca
Centralnym punktem Scilli jest położony na niewielkim cypelku zamek Castello Ruffo. Dzieli on miasteczko na dwie części o odmiennym charakterze. Od południa zamek otaczają kolorowe kamienice oraz jedna z najpopularniejszych i najpiękniejszych plaż w Kalabrii. Spiaggia di Scilla, czyli po prostu plaża w Scilli, ciągnie się przez jakieś 300 metrów. Byłam na niej wiele razy. Latem znalezienie na niej wolnego skrawka graniczy z cudem, a jej kamienie parzą stopy okrutnie. Na początku października czuję jakbym odkrywała ją na nowo. Jest cała dla nas, poza naszą dwójką nie ma nikogo. Zniknęły tłumy, a wraz z nimi gwar, ścisk i żar lejący się z nieba. Nadal jest ciepło i bardzo przyjemnie,ale najważniejsze, że jest całkowicie PUSTO.
Plaża jest jeszcze piękniejsza w promieniach chylącego się ku zachodowi słońca. Siadamy na drobnych kamyczkach leżących na plaży i czekamy na słynny fioletowy spektakl o zachodzie słońca. Czy dziś będzie równie bajkowy jak go zapamiętałam z czasów spędzonych w Kalabrii na kursach językowych? Zachód słońca nas nie zawodzi, zresztą co będziemy o nim opowiadać, spójrzcie na jego zdjęcia.
Idąc z plaży w kierunku Castello Ruffo wchodzimy pod górę wąskimi uliczkami. W tym miejscu po raz pierwszy zbudowano obronną fortecę w 5 wieku przed naszą erą. Zamek zbudowano dopiero pomiędzy XIII a XVI wiekiem naszej ery. Potężne mury spoczywają na skale wcinającej się w falujące morze. Położenie zamku jest fantastyczne. Widać stąd wybrzeże Sycylii, Wyspy Liparyjskie i oczywiście fioletowe zachody słońca w pełnej okazałości.
Malownicza rybacka dzielnica Chianalea
Na północ od Castello Ruffo, położona jest najstarsza dzielnica Scilli, wioska rybacka o nazwie Chianalea. Wchodząc pomiędzy jej wąskie uliczki, możesz mieć wrażenie, że płynnie przechodzisz do innego miasteczka. Zostawiasz za sobą modną plażę, jesteś na terenie, na którym rządzą rybacy i ich łodzie rybackie. Wystarczy odbić z głównej uliczki w boczną przecznicę, aby znaleźć się w odmiennym świecie.
Rozrzucone sieci rybackie, wiadra, kolorowe łódki i wszechobecne koty. Kiedy się przyjrzysz kamienicom, dostrzeżesz ich odmienną architekturę. Nie są przyklejone jedna do drugiej, dzielą je wąskie przesmyki, będące często garażami dla łodzi. Kolorowe domy wychodzą prosto do morza. Spacerując pomiędzy nimi trzeba być uważnym, fale obmywają ich ściany, tarasy i przesmyki pomiędzy kamienicami. Rybacy niemalże wpływają do domu wracając z połowów. A jest co tutaj łowić – dorodne tuńczyki, świeżutkie owoce morza, w tym często występujące w tutejszych wodach mieczniki.
Grillowany miecznik i specjalne łodzie rybackie passarelle
Delikatny, grillowany miecznik, ten smak zapadł mi mocno w pamięć z moich kalabryjskich wojaży. Miecznik jest takim symbolem Scilli, jak czerwona cebula z Tropei. Mieczniki upodobały sobie wyjątkowo okolice Scilli i przesmyku dzielącego ją od Sycylii. Poławia się je od maja do początku października, kiedy zbliżają się one do wybrzeża. Tylko wtedy miecznik będzie świeży i prosto z morza.
Możesz ją spróbować w postaci grillowanego miecznika (tagliata di pesce spada grigliata) lub pulpecików z miecznika (involtini di pesce spada). Involtini di pesce spada to grillowane kawałki zwiniętego miecznika z nadzieniem z bułki tartej, sera i pesto. W obu wersjach smakuje naprawdę delikatnie. Jest naprawdę wyborna. Miecznik może osiągać aż do 4,5 metra długości i ważyć do 500 kilogramów, ale mieczniki występujące w kalabryjskich wodach są nieco mniejsze – mają do 3 metrów długości i 300 kilogramów wagi. To i tak jest to całkiem konkretna ryba.
Wyjątkowy jest nie tylko sam miecznik, ale także sposób jego poławiania. Mieczniki od setek lat poławia się specjalnie zaprojektowanymi łodziami o nazwie passerelle. Nazwa łodzi wywodzi się od kilkunastometrowego „mostu” (czyli passerella) wychodzącego z dziobu, z którego poluje się na mieczniki. Celowo użyliśmy słowa poluje, a nie poławia, ponieważ rybacy podczas tradycyjnego połowu miecznika zachowują się jak myśliwi. Czekają na moście z harpunem na miecznika, a kiedy miecznik wypływa na powierzchnię, zostaje trafiony szybkim ruchem. Oczywiście dzisiejsze passerelle zostały unowocześnione, mają silniki, ale tradycja połowów jest zachowana.
Informacje praktyczne:
- NOCLEG: Spaliśmy w bardzo przyjemnym, rodzinnym pensjonacie La Bastia prowadzonym przez Polkę i Włocha. La Bastia znajduje się w świetnej lokalizacji blisko tarasu widokowego na plażę w Scilli. Leżąc w łóżku przy otwartym oknie słyszeliśmy szum morza. Bez problemu znaleźliśmy miejsce parkingowe pod pensjonatem. Śniadanie podawane jest w barze Bellavista z widokiem na plażę oraz Wyspy Liparyjskie. Bardzo polecamy to miejsce, wszędzie jest blisko. Rezerwacji możesz dokonać pod tym linkiem: La Bastia. Będzie nam miło, jeśli rezerwując polecany przez nas nocleg skorzystasz z naszego linka – dla Ciebie cena się nie zmieni, a Booking podzieli się z nami swoją prowizją.
- DOJAZD: Po Kalabrii najwygodniej jest poruszać się samochodem, samochód wypożyczaliśmy bezpośrednio na lotnisku w Lamezia Terme. Do Scilli dojedziesz także pociągiem – z Lamezia Terme Centrale w niewiele ponad godzinę, z Tropei w 2 godziny z przesiadką w Rosarno, z Reggio di Calabria w 25 minut. Rozkład jazdy znajdziesz na stronie Trenitalia.
- RESTAURACJE: Znakomitego miecznika jedliśmy w Ristorante Antrois na Via Grotte 53 w dzielnicy Chianalea. Restauracja specjalizuje się w rybach i owocach morza. Porcja grillowanego miecznika, jak i involtini z miecznika kosztowały nas po 13 euro.
Wszystkie posty z Kalabrii:
Kalabria
Wszystkie posty z Włoch:
Włochy
Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie!
4 komentarze
Ciekawy blog. Czy nie wydaje Wam się że wynajęcia auta w Kalabrii jest znacznie droższe niż w innych regionach Włoch. Na czerwiec mam oferty po 180 euro za tydzień z ubezpieczeniem .
Wyższe ceny biorą się z większego ryzyka kradzieży czy też przytarcia na południu Włoch, dlatego koszt ubezpieczenia często jest wyższy w porównaniu z północnymi regionami. Dwa lata temu w Apulii płaciliśmy nawet więcej za tydzień z ubezpieczeniem, a ubezpieczenie trzeba brać na południu koniecznie. W tym roku w maju wypożyczaliśmy samochód na lotnisku w Pescarze, czyli w środkowych Włoszech, i za cztery dni zapłaciliśmy 383 zł z pełnym ubezpieczeniem. Pozdrawiamy!
Czy na lotnisku w Lamezii zdawaliście może samochód poza godzinami pracy wypożyczalni ? Czy mają tam skrzynki na zwrot kluczyków ? Co do ubezpieczenia to korzystacie zazwyczaj z ubezpieczenia konkretnej wypożyczalni czy tez z ubezpieczacie wkład własny u pośrednika który ma w ofercie różne wypożyczalnie.
W Lamezii zdawaliśmy samochód w godzinach pracy wypożyczalni i nie orientujemy się jak wygląda zwrot poza godzinami pracy, o to najlepiej dopytać się za każdym razem wybraną wypożyczalnię. Co do ubezpieczenia, to bywa różnie. Jeżeli wypożyczamy przez pośrednika, to często wykupujemy ubezpieczenie u niego, ale nie zawsze korzystamy z pośredników i wtedy wykupujemy bezpośrednio w wypożyczalni. Niezależnie od tego skąd wypożyczamy, to zawsze czytamy wszystkie warunki i drobny druk oraz patrzymy na opinie o wypożyczalni, także wypożyczając samochód przez pośrednika. Ostatnio najczęściej wypożyczamy samochody przez Rental Cars, oczywiście z wysoko ocenianych wypożyczalni, i jesteśmy zadowoleni. Pozdrawiamy!