W sercu Gór Żytawskich, na samym krańcu Saksonii, bardzo blisko granicy z Polską i Republiką Czeską leży kurort i góra Oybin. Na tej malowniczej skale położonej w samym centrum miasteczka znajdują są zjawiskowe ruiny dawnego klasztoru i zamku, których początki sięgają XIII wieku. Pozbawione dachu, strzeliste ruiny klasztoru Oybin miały być krótkim przystankiem na trasie naszej podróży, ale spędziliśmy w nich trzy godziny spacerując pomiędzy dawnymi murami „wyrastającymi” z litej skały. Nie spodziewaliśmy się, że to niewielkie miasteczko kryje w sobie takie historyczne perełki. Jeżeli jeszcze nie słyszałeś o Oybin, zapamiętaj tę nazwę, zwłaszcza, że znajdziesz tu nie tylko wspomniane ruiny, ale także czerwone skały Kelchstein, niezwykłe formacje skalne o kształcie grzybów wyrastające pośród gęstych i pięknych lasów Gór Żytawskich.
Wszystko zaczęło się w XIII wieku kiedy Chvala z Lipé wybudował na górze Oybin obronną strażnicę. W kolejnym wieku zamek był rozbudowany, a król czeski i cesarz rzymski Karol IV ufundował klasztor celestynów. Zamek i klasztor przetrwały wojny husyckie, ale nie dały rady sprostać żywiołom natury. W XVI i XVII wieku uderzenie pioruna, pożar i obsunięcie skały zamieniły obie imponujące budowle w ruiny, które nigdy nie zostały odbudowane. Ich magię odkryli malarze epoki romantyzmu, w tym Caspar David Friedrich, który wiele razy nawiązywał w swoich obrazach do klasztoru w Oybin. Dzięki ich obrazom Oybin trafił do galerii i na ówczesne salony, a świat usłyszał o malowniczych ruinach na krańcu Saksonii.
Ruiny w Oybin i ich fantastyczne położenie
Góra Oybin o wysokości 514 metrów wyrasta pośrodku miasteczka. Z perspektywy jej podnóża ruiny wyglądają bardzo niepozornie, tylko z jednej strony widać ruiny zamku królewskiego i skrawek dawnego klasztoru celestynów. Widok ten nie sugeruje, aby na szczycie samotnej skały znajdowało się coś imponującego. Ale to tylko pozory, ponieważ ruiny są niesamowicie wkomponowane w krajobraz. Dopiero kiedy wejdziesz na samą górę, Oybin zaczyna ukazywać swoje najpiękniejsze zakątki.

Tak w czasach świetności wyglądał zamek i klasztor w Oybin. Makietę można zobaczyć w zamkowych podziemiach.
Droga do wejścia prowadzi przyjemnymi schodkami. Po kilku minutach wchodzimy na dziedziniec zamku. Ot, kilka wystających ze skały murów i wieża. Ale to wszystko pozory, bo większość zamkowych korytarzy udostępnionych do zwiedzania kryje się pod ziemią. A w nich makiety zamku i klasztoru w czasach największej świętości oraz wiele ciekawych informacji, niestety tylko po niemiecku. Wychodzimy z zamkowych podziemi, przed nami wyrastają ruiny dawnego klasztoru celestynów.
Zjawiskowe ruiny gotyckiego klasztoru Oybin
Klasztor zbudowany jest w skalnej niecce, skały otaczają go aż z trzech stron. Wygląda wręcz jakby był wpuszczony w skałę na kilka metrów. To dlatego tak ciężko jest go dostrzec z miasteczka. Strzeliste ruiny pozbawione dachu w środku wyglądają jeszcze bardziej imponująco. Akustyka nadal jest tu znakomita, o czym przekonać się można podczas organizowanych w ruinach klasztoru koncertach. Zwiedzającym udostępniona jest też wieża widokowa, wejść trzeba na nią koniecznie, bowiem z góry roztacza się piękna panorama Oybinu, jak i widok na klasztor z góry.
Na terenie wokół klasztoru wyznaczono kilka ścieżek dla zwiedzających. Aby w pełni zrozumieć architektoniczną finezję tej budowli, wystarczy przejść się dwoma ścieżkami poprowadzonymi bezpośrednio przy klasztorze. Pierwsza prowadzi wzdłuż ścian pomiędzy skałami i można poczuć się na niej przez moment jak w skalnym mieście. Zobaczysz na niej jak z litej skały wyrastają ściany klasztoru. Druga prowadzi niemalże tą samą drogą, ale położona jest na skałach, kilkanaście metrów powyżej pierwszej ścieżki. Z jej perspektywy widać świetnie z jaką dokładnością i finezją zaprojektowano klasztorne mury.
Warto również wyjść poza mury klasztoru, zobaczyć zabytkowy cmentarz i punkt widokowy z cmentarza na ruiny zamku. Ścieżek i możliwości jest tyle, że na zwiedzanie ruin zarezerwuj co najmniej dwie godziny. My w dwóch godzinach się nie wyrobiliśmy, a przecież nie byliśmy w szczycie sezonu, kiedy chętnych do odwiedzenia Oybin jest zdecydowanie najwięcej.
Czerwone formacje skalne Kelchstein w pobliżu Oybin
Opuszczając Oybin jedziemy drogą prowadzącą przez piękne lasy Gór Żytawskich. Nie śpieszymy się, lecz cieszymy oczy widokami, w kolorach jesieni Góry Żytawskie wyglądają niezwykle urokliwie. Nagle po kilku kilometrach pośród drzew wyrastają czerwone skały o dziwnych kształtach. Czyżby były to jakieś rzeźbione głowy? Zatrzymujemy na leśnym parkingu i po kilku minutach spaceru wyrastają przed nami formacje skalne o kształcie grzybów. Z bliska wyglądają jeszcze bardziej niezwykle niż przez szybę samochodu.
Te skalne grzyby to skały Kelchstein, jedne z najbardziej znanych skał wspinaczkowych w Górach Żytawskich. Podobno wspinano się na nie już przed 1785 rokiem. Niezwykły kształt skał Kelchstein to efekt erozyjnej działalności wiatru i wody na piaskowe skały z warstwami o różnym stopniu twardości. Wyrastają nagle pośród gęstego lasu, skał jest zaledwie kilka, ale jakże są efektowne. Ich rdzawo-pomarańczowy kolor odcina się wyraźnie od jesiennych pomarańczy i czerwieni. Wiosną i latem muszą wyglądać niezwykle ciekawe. Do Kelchstein dojedziesz samochodem lub dojdziesz z klasztoru Oybin zielonym szlakiem.
Informacje praktyczne:
- ZWIEDZANIE: Wejście do ruin zamku i klasztoru w Oybin jest płatne. Bilet normalny kosztuje 6 euro, bilet dla dzieci 2,5 euro. Od kwietnia do października ruiny otwarte są w godzinach 9-18, od listopada do marca 10-16. Na zwiedzanie radzimy zarezerwować co najmniej 2 godziny.
- DOJAZD: Do Oybin pojechaliśmy samochodem. Całkiem spory parking znajduje się w centrum miasteczka, kilka minut od ruin, postój do dwóch godzin kosztuje 1 euro, postój do 6 godzin 3 euro. Do miasteczka dojedziesz z Żytawy / Zittau słynną Żytawską Kolejką Wąskotorową z parową lokomotywą, rozkład jazdy i cennik znajdziesz pod tym linkiem.
- NOCLEG: Noclegi w Oybinie i okolicy wyszukasz tutaj: Noclegi w Oybinie oraz Noclegi w Żytawie / Zittau.
Wszystkie posty z Saksonii:
Saksonia
Wszystkie posty z Niemiec:
Niemcy
Lubisz nasze wpisy? Będzie nam bardzo miło, jeżeli podzielisz się nimi ze znajomymi i zostaniesz naszym stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie!